Zarządzanie finansami na poziomie

21

gru

Coraz rzadziej pojawia się w Sieci ciekawy serwis, który zajmuje mnie na więcej, niż 15 minut. Dzisiaj przez przypadek wpadłem do sekcji blogowej serwisu ifin24.pl. Przeczytałem notkę, o którą mi chodziło, ale zainteresowanie wzbudziła druga część wspomnianego serwisu – analizator budżetu domowego. Szukałem takiego narzędzia od dawna – trzeba przyznać, że jest bliskie ideałowi.

Bezpieczeństwo

Na początek słów kilka o bezpieczeństwie. Serwis analizuje wyciągi z naszych rachunków bankowych, ale nie wymaga podania haseł dostępu – należy ręcznie zaimportować wyciągi elektroniczne. Możemy więc w tej kwestii czuć się bezpiecznie.

Właściciele serwisu otrzymują jednak od nas potężną bazę danych marketingowych. Wiedzą, gdzie mieszkamy, ile wydajemy na produkty danego typu (książki, firmy, akcesoria erotyczne, itd.) i gdzie je kupujemy. Wiedzą z jakich produktów bankowych i para-bankowych korzystamy. Mnie osobiście totalnie to nie przeszkadza – nigdy nie przejawiałem popularniej ostatnio paranoi. Mając pełną świadomość bombardowania mnie z każdej strony reklamami godzę się na to, że będą one bardziej odpowiadały moim potrzebom.

Jak to działa?

Celem narzędzia jest uświadomienie nam ile i na co wydajemy pieniędzy oraz jakie są nasze możliwości oszczędnościowo-inwestycyjne. Pierwszym krokiem jest import wyciągów bankowych wszystkich naszych kont. Czynimy to ręcznie (ze względów bezpieczeństwa) w dowolnych odstępach czasowych. Mamy do wyboru kilkadziesiąt banków, z których import jest uproszczony (wgrywamy plik pobrany z systemu transakcyjnego). Możemy też ręcznie wypełnić plik Excela wg formatki pobranej z serwisu. Po imporcie możemy skorygować kategorie, do których zostały przypisane nasze operacje bankowe. Trzeba jednak przyznać, że w większości przypadków automat sobie poradził i np. zakupy w Almie trafiły do grupy „Spożywka”. Mam nadzieję, że system uczy się na podstawie naszych korekt kategorii.

Po imporcie otrzymujemy masę raportów przedstawionych w czytelny sposób. Obsługa aplikacji jest mocno intuicyjna. Trzeba przyznać, że interfejs jest przemyślany i nie został przeładowany opcjami, z których mało kto korzysta. Gąszczu analiz i porównań nie będę opisywał – zapraszam do testów.

Podsumowanie

Finalna ocena wymaga kilku miesięcy regularnego korzystania z narzędzia, ale na pierwszy rzut oka wszystko wygląda bardzo zacnie. Analiza budżetu w czasach, gdy kupuje się szybko, łatwo i przyjemnie jest niezwykle pożądana.

iFin24.pl

iFin24.pl

Wasze komentarze

dodaj komentarz ›

Adres e-mail nie zostanie opublikowany, wyłącznie do wiadomości elNiño.
W wolnej chwili przeczytaj zasady prywatności oraz jak dodać awatar.



Nie ma jeszcze komentarzy

Blog